Nie było mnie jakiś czas przy moim balkonie i wiele zdążyło się zmienić.
Niektóre rośliny musiałam wymienić na nowe, bardziej letnie, które zniosą lipcowe upały.
![]() |
| tak pojawiły się polne kwiaty |
W tym roku nie wzeszła mi maciejka. Miałam nadzieję na jej cudowny zapach, ale nic nie wykiełkowało.
Groszek pachnący co prawda powschodził, ale dorósł tylko do około 20 cm i zwiędł, więc go wyrwałam.
W miejsce groszku wsadziłam jaśmin, który potraktuję jak roślinę pnącą.
Najładniej wyrosły nasturcje. Siałam pnące i rabatowe, ale oba gatunki są tak samo szalone i wysokie. Właśnie zaczęły kwitnąć na żółto i pomarańczowo. Kwiaty nasturcji są jadalne i idealnie pasują do letnich sałatek.
Skoro wszystkie kwitnące kwiatki uschły lub przekwitły, postanowiłam zaopatrzyć się w nowe. Tym razem są to cynie o różnych kolorach, każda w pojedynczej doniczce. Wyglądają uroczo. To nowa odmiana, która nie rośnie w górę, a raczej się rozkrzewia na boki, dlatego można je sadzić w takich doniczkach.
Zawsze lubiłam polne kwiaty, stąd czerwony krwawnik. Z tęsknoty za rudbekiami, których nie mam gdzie posadzić kupiłam coś podobnego, ale dużo niższego. Zapomniałam jednak się zapytać, jak się nazywa.
![]() | ||
| gazania otwiera się tylko w słońcu, za to ma cudownie intensywne kolory |
![]() |
| zioła wyrosły bardzo hojnie |
Mój balkon kwitnie i zieleni się jak nigdy dotąd.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz