na początek kilka słów o rozsadzie. otóż okazuje się, że jednak nie wszystkie rośliny pod moją opieką mają się dobrze. oczywiście mogę zganiać na brak słońca i zimno panujące do początku kwietnia, ale prawdą jest, że nie znam potrzeb tych mikroskopijnych roślinek i nie wiem czego ode mnie oczekują.
było mi trochę przykro, bo co prawda rumianek i szałwia zaczęły wschodzić, ale w pewnym momencie jakoś samoistnie zniknęły. no cóż, na szczęście wszystkie nasionka można wysiać prosto do gruntu, czy jak kto woli pojemników i tak mam zamiar zrobić.
zatem do dzieła!
chwila. najpierw te pojemniki trzeba przygotować...a zatem ogłaszam wielkie sprzątanie powierzchni balkonowych, tarasowych i parapetowych!
zaczynamy oczywiście od wyrwania zmarzniętych roślin, które już nie odrosną.![]() |
| zeszłoroczna ziemia |
drugim krokiem jest oczyszczenie ziemi. jeśli ziemia wydaje nam się zbyt wyjałowiona lub zabrudzona liśćmi, które się nie rozłożyły, to wyczyśćmy ją za pomocą pazurków i wyrzućmy wszystkie niepotrzebne elementy. należy pamiętać, że ziemia w pojemnikach wyjaławia się znacznie szybciej niż grunt w ogrodzie, dlatego warto ją wczesną wiosną nawieźć przy pomocy specjalnych preparatów, zwanych rosahumusem. znajdziecie je na przykład tu. więcej na ten temat pisze Maja w ogrodzie. preparat należy wsypać do konewki i poczekać aż się rozpuści, dopiero wtedy możemy go zamieszać. podlewamy nim przygotowaną wcześniej ziemię. taka ziemia jest już dobrze przygotowana na przyjęcie nowych roślin.
![]() |
| donica z oczyszczoną ziemią |
![]() |
| drewniany oczyszczony pojemnik |
wszystkie pojemniki warto dobrze oczyścić z resztek starej ziemi i wszelkich osadów. zrobiłam to przy pomocy szczotki.
![]() |
| w konewkach roztwór z przygotowanym wcześniej rosahumusem |
teraz mogę się zaopatrzyć w nowe rośliny.
wybrałam niezapominajki, stokrotki i bratki.
zależało mi na ożywieniu balkonu, który na razie jest dość pusty.
bardzo ucieszył mnie bez, który nie zmarzł. wręcz przeciwnie - ma ogromne pąki, które już za moment pękną i zamienią się w bujne, mam nadzieję liście (i kwiaty?).
w najbliższy weekend w pobliskich Przygodzicach odbywają się targi ogrodnicze, podczas których zamierzam się zaopatrzyć w nowe sadzonki ziół i pnączy. o targach więcej dowiecie się tutaj. najlepiej jednak, jeśli po prostu się na nie wybierzecie, bo mnogości dostępnych roślin i tak nic i nikt nie opisze.
w kolejnym poście postaram się przedstawić kilka pomysłów na tegoroczne zagospodarowanie balkonu.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz